<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=Widziaam Stalina> 
<author_1=Kornelia Plewiska> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=04> 
<date=1953-04-12> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Kochana Przyjaciko!
10 lat pracuj w fabryce wkienniczej w odzi. Obecnie jestem majstrem w Zakadach im. Stanisawa Kunickiego i posem do Sejmu.
Pierwsza moja praca w fabryce zacza si od pomagania wrzecioniarce. Przedtem, kiedy byam jeszcze mod dziewczyn, suyam u rnych bogatych ludzi. Do szkoy nie mogam chodzi, bo w domu bya bieda. Ojciec od rana, do pnej nocy ata buty takich samych jak my biedakw i nie mg wyrobi na chleb dla caej rodziny. Matka dopki moga chodzia do prania.
Wyszam za m majc 20 lat. M mj przewanie by bez pracy, a i ja nie zawsze j miaam. Najczciej pracowaam po 3 dni w tygodniu. Cikie to byo ycie  za duo eby umrze, za mao eby y.
Dzieci (4 crki) choway si w wielkim niedostatku, a kiedy zaczy dorasta, nigdzie dla nich pracy nie byo  to bya wtenczas niepotrzebna modzie.
Nie opisz i nie opowiem chobym nie wiem jak chciaa, ile mymy si biedy najedli za czasw sanacji. Bracia moi i rodzice poumierali na grulic  powszechn wtenczas chorob ludzi takich jak my. Potem wojna  panowie z wypchanymi portfelami uciekli za granic  zdradzili nard. Oddali nas hitlerowcom, a ci mieli dla nas krematoria, wysiedlenie. Rodzina moja zostaa rozproszona.
Z jak radoci witalimy braci onierzy Armii Radzieckiej i nasze Wojsko Polskie. Wielki Stalin ocali ycie milionom ludzi, wyzwoli nasz kraj. Zaczlimy inaczej y  na swoim i dla siebie. Polska Partia Robotnicza wskazaa mi drog, jak trzeba pracowa, by kwita nasza Ojczyzna, a na caym wiecie by pokj.
Byam w Moskwie w 1951 roku, widziaam tam wito 1 Maja i drogiego towarzysza Stalina. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 